Ciekawość uratowała kota [film]

Ciekawość uratowała kota [film]

Zazwyczaj mówi się, że ciekawość zabiła kota i, być może, tak by się stało, gdyby nie czujność mieszkańców domu. Kot przybłęda, choć z wyglądu wydaje się mieć właścicieli, w tajemniczy sposób pojawił się na dachu jednego z domów w Giżycku. Pomimo wielu prób podejmowanych przez mieszkańców domu, kota nie udało się zdjąć.

Drugiego dnia wszyscy byli przekonani, że kot zszedł sam (pozostawiono otwarty wyłaz, okno i drzwi od strychu, dodając smakołyki, które miały go wywabić). Okazało się, że kot rzeczywiście zszedł i to mógł być koniec tej historii.

Niestety, mimo kilkukrotnej kontroli wzrokowej dachu, okazało się, że kot woli pozostać na zewnątrz a do środka w ogóle nie wszedł. Z powodu niesprzyjających warunków atmosferycznych i zapadającej nocy, wezwano Straż Pożarną, która ma o wiele większe doświadczenie i może taką akcję przeprowadzić bezpiecznie.

Strażacy zdjęli kota a następnie kot został pozostawiony na strychu, ponieważ było już późno. Został zaopatrzony w jedzenie i picie na noc. Następnego dnia, miał być odebrany przez Straż Miejską. Okazało się, że kot jest bardzo nieufny i wykazuje agresję, w związku z czym, z braku odpowiedniego sprzętu, strażnicy zrezygnowali z łapania kota, w zamian za to wstawiając klatkę z pułapką na strych.

Kot nie mógł się oprzeć zapachom jedzenia z klatki, wszedł do niej i tym sposobem jego ciekawość go uratowała. Rano strażnicy miejscy zabrali kota wraz z klatką od mieszkańców i zawieźli go do weterynarza. O dalszych losach kota zdecyduje to, czy uda się znaleźć jego potencjalnych właścicieli.

Mieszkańcy ustawili kamerę i zarejestrowali moment, kiedy kot obchodzi pułapkę, zapewne węsząc podstęp ale i dobre jedzenie a w końcu moment, w którym ciekawość zwycięża i wchodzi do pułapki.